Co? Jak? Dlaczego?

Wymyśliłam sobie, że fajnie by było znowu mieć swoje małe miejsce w Internecie. Gdyż ponieważ aczkolwiek ja MUSZĘ pisać. No i mam tu Cel!
Otóż, z racji tego, że od jakiegoś czasu moim głównym i ukochanym "hobby" stało się dziecko, to koncepcja jest taka, że będę tu przedstawiać różne wg mnie ciekawe i przydatne gadżety dzieciowe, pomysły i koncepcje okołodzieciowe, i takie tam...
Plan jest ambitny, bo całość ma zarazem być wstępem i jednoosobową burzą mózgów zmierzającą ku znalezieniu Nowej Drogi.

piątek, 1 czerwca 2012

Roślinki

Pokażę Wam nasze niedawne nabytki roślinne - muchołówka, rosiczka i żywe kamienie ;)

Stoją sobie na parapecie,a drapieżniki wynosimy czasem na balkon, żeby miały łatwiejszy dostęp do jedzonka ;) 
Rosiczka poluje ostro, natomiast muchołówka na razie tylko rośnie. 
Żywe kamienie zaś... hmm... jak  to kamienie... 

Roślinki można kupić na Allegro, np u sprzedawcy akex. Dostaje się gotowe roślinki w malutkich doniczkach oraz "instrukcję obsługi". Nie ma potrzeby przesadzania roślinek przez co najmniej rok.
Nasza rosiczka wypuszcza nowe pędy jak szalona, muchołówka też ma coraz to nowe paszcze. 
Żywe kamienie zaś... hmm... jak  to kamienie... ciężko coś powiedzieć, aczkolwiek mam wrażenie, że też nieco urosły. 

Oprócz tego, posiałyśmy z Panną Wi w skrzynkach na balkonie zioła - oregano i bazylię oraz szczypiorek czosnkowy i pietruszkę naciową. Ciekawe, czy coś nam wyrośnie :>

Królowa parkietu

I jeszcze pokażę Wam fotkę z ostatniej imprezy. Szał ciał normalnie. Wdało się dziecko w mamusię :D
Przynajmniej miałam partnerkę do tańców - skakańców, bo na na Pana Ka nie bardzo mogę liczyć, a na dodatek był chory, więc już nawet nie wysuwałam żadnych żądań w tym temacie ;)

Dzień Dziecka

Z okazji Dnia Dziecka Panna Wi dostanie zestaw klocków Lego. Ponad 300 podstawowych klocków za niecałe 50 zł zalega w "moim" Lidlu. No i wczoraj uległam pokusie powiększenia naszych zasobów klockowych. Mam wytłumaczenie przynajmniej, bo zakup był "z okazji..." ;)
Zamówiłam też "Alicję w krainie czarów", o której pisałam tu ło, ale nie wiem, czy dojdzie na czas...

Dodatkowo wymyśliłam wyjazd do Szklarskiej Poręby na weekend, ale to chyba już w przyszłym tygodniu, bo na razie zapowiada się deszczowo i raczej niezbyt ciepło. Dinozaury, wodospady, góry - mam nadzieję, że wyjazd wypali :)

wtorek, 22 maja 2012

Oreo ;)


Taka tam fajna fotka. Urocza wręcz. No i procycowa ;)
Na wyrównanie nastroju...
Wzdech...

Heh...

Dzień bardzo ...ujowy. Z paru względów.
Normalnie mam ochotę komuś przywalić albo coś... 
Przejmuję się, bla bla bla... czarna dupa, mówię Wam...
Najpierw jeden debil mnie rozwalił (tu na własną prośbę - mogłam olać, nie dzwonić, nie wysuwać propozycji skazanych na odrzucenie, kolejne bla bla bla...).
Potem debil nr 2. Odwetowiec zakłamany. 
I znowu wciąga mnie w udowadnianie, że nie jestem wielbłądem. 
No nie jestem. I kropka! Nie wierzysz - twój problem.

sobota, 19 maja 2012

Jeśli ktoś chciałby mi zrobić prezent...

... to sugestię mam.
Tu z lewej.
Torebka taka. Marki (firmy?) Goshico.
Pikna jak nie wiem, co. 
I droga takoż.
Więc sama se nie kupię. Chyba że dostanę nagły przypływ kasy.
Ale nie zapowiada się.
A wręcz przeciwnie jakby.

Jak znam życie, to osoba skora do zrobienia mi giftu też się nie znajdzie. 

Będę się więc ślinić nad nią dalej. Co - nota bene - czynię od dobrych kilku miesięcy.
Wzdech...